…poduszka 1941…

O czym myślisz gdy codzienność przygniata cię do ziemi?

Zimno, głodno, do domu daleko i nie wiadomo kiedy. Nastoletnie dzieci w pocie czoła odśnieżają tory w tajdze lub pracują w tartaku. Za każdy sprzeciw ktoś z twego otoczenia ląduje w więzieniu. Tylko modlitwa daje wytchnienie i świadomość Jego obecności. Masz obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy (papierowy skrawek wyjęty z ramy) w chwili impulsu pospiesznie zdjęty ze ściany. Potajemnie przed snem wyjmowany by choć chwilę na Nią spojrzeć i spotkać się z Jej czułym spojrzeniem.   

Przeróżnie ludzie radzą sobie w tak przytłaczających momentach. Trudy życia niejednokrotnie przyciągają ludzi do siebie. Sama obecność, wspólne nawet momenty milczenia pomagają. Tematy do rozmów pojawiają się nie wiedzieć skąd. Przecież się nie znacie, pierwszy raz widzicie.  Zazwyczaj coś niespodziewanego zaiskrzy, czasem na chwilę, czasem na długie lata. 

Kredki, papier, kawałek czyjejś historii. Wspólna pasja, a może tyko krótka rozmowa przy wydzielaniu głodowych racji żywności.   

Każdy ma taką historię. Dzisiejsze zmagania i ciężary, za jakiś czas okażą się błogosławieństwem. Bądź spokojna i wytrwała. On ma na twoje dzisiaj, lepszy plan w twoim jutro. 

Choć nie wykonałam osobiście przedstawionego na zdjęciu wzoru do haftu, to jest dla mnie jak relikwia. Pamiątka, z którą się nie dyskutuje. Cisza, pamięć, szacunek i wdzięczność. Jak dotyk bolesnej przeszłości, której nikt nigdy nie chciałby doświadczyć. Ten niepozorny skrawek papieru skrywa w sobie moc – dasz radę. 

On już tam Jest. 

O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.

(Flp 4,6-7)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *