…wy-tchnienie…

Poranek przez kilkanaście najbliższych dni nie będzie aż taki ciemny.
(…)
Bez względu na dzień tygodnia, za każdym razem tak samo cudowny gdy z Nim. Dziś niedziela. Choć jest się po długiej nocy, która daje siły, a jakby od odpoczynku – przy Nim – dzień się zaczyna. Spotkanie jak pierwszy oddech. Jak żyć bez oddechu?
(…)
Horyzont jaśniejący od słońca, które poszło już drzemać za górą. Mimo, że i tak wstało dziś „godzinę później”.
(…)
Cisza. Zmyte naczynia, cała sterta, kolejna już dziś. Jak dobrze było zjeść niepozorny obiad w towarzystwie najbliższych sercu. Ciepłe „tylko mama umie to ugotować” rozczula za każdym razem gdy myśl nadejdzie. Wspólne przedpołudnie przy stole pełnym rozmów, śmiechu, książek, lekcji, rachunków, nitek, kursu, haftu, z pachnącą kawą i sernikiem. Cierpliwe oczekiwanie na kolejne spotkanie.
Radość i nieustanna wdzięczność.
(…)
Za oknem wiatr kołysze drzewa, chmury nabierają różowych barw nad rudziejącym lasem.
Tak rozpoczyna się wędrówka w kolejny tydzień… co przyniesie? Nie martw się…
(…)
Skończony już kurs haftu jakobińskiego. Może pora wrócić na dobre do tęskniącego na półce motyla?
(…)
A serce tęskni za szelestem kolejnych kartek wypełnionych atramentem, za ciepłym niebieskim kubkiem pełnym miętówki. Za ciszą raz po raz przerywaną przekręcanym kluczem i tekstem wystukiwanym na klawiaturze w chmurze zapachu kawy. Za pospiesznymi krokami wzdłuż korytarza nucącymi raz po raz melodię przypominającą – nie jesteś sama… Czuwam nad tobą na wszelkie możliwe sposoby.
Jego obecność… wy i tchnienie.
Jak osnowa i wątek.
Współpraca dająca tkaninę…na namiot spotkania.
Czego chcieć więcej?
Dostrzegasz te życia drobiazgi, z których utkał twoją codzienność?
Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bo ja jestem twoim Bogiem. Umacniam cię, a także wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą. (Iz 41,10)